Z innego punktu widzenia

Z innego punktu widzenia

Kiedy myśli się o nieruchomościach, stają nam przed oczyma działki zabudowane i pola, lasy, obiekty przemysłowe, mieszkania, domy… ale pod nieruchomości podchodzą również zamki i rezydencje. Nawet te nawiedzone. A może szczególnie one. Ostatnio bardzo popularne stają się znowu książki i filmy dotyczące mrocznych rezydencji i kamiennych zamków nawiedzanych przez wszelkiego rodzaju duchy, upiory i koszmary. Temat przeżywał swój rozkwit w latach 50. i 70. poprzedniego wieku, kiedy powstało wiele nowel i opowiadań na ten temat i ich wczesnych ekranizacji, które teraz przeżywają renesans i są albo ponownie ekranizowane, albo odkurzane i puszczane w telewizji po latach leżenia na półkach. Oparte na poezji i prozie grozy sięgającej Poe’go i Lovecrafta filmy o opuszczonych i groźnych rezydencjach, zamczyskach, kopalniach i podobnych miejscach znowu wchodzą do kin. Zwykle krew się tam leje gęsto i nie zawsze to dobry zwycięża, a właśnie straszliwa rezydencja. Powstają coraz to nowe filmy, seriale i gry, wciąż znajdujące nowych zwolenników. Którzy nigdy nie mają dość i chcą więcej. Wystarczy iść do kina by zobaczyć, że temat nawiedzonych, krwiożerczych domów w stylu wiktoriańskim, położonych na opuszczonych wzgórzach, wśród bagien i cmentarzysk cieszy się niegasnącym powodzeniem. W połączeniu z filmami i serialami o wampirach i zombie, nawiedzone ponure zamczyska tworzą idealne trio horrorów, którymi karmi się współczesne społeczeństwo.